Aktualności
Do końca remontu ulicy Słowackiego (choć pierwszy termin oddania drogi już minął) jeszcze daleko, a już teraz, jak alarmują mieszkańcy, wychodzą buble budowlane. Wzdłuż ulicy zlikwidowano rowy melioracyjne i w czasie intensywnych opadów deszczu woda spływa na pobliskie posesje. Przy jednym z domów w czwartek zawaliła się studzienka kanalizacyjna. Woda zalała piwnicę i podtopiła dom. A projektant drogi powiedział mieszkańcom Słowackiego, że za to iż przez lata wzdłuż ulicy były rowy powinni zapłacić karę. Jak mówią mieszkańcy ulicy Słowackiego, już na etapie pierwszych prac sygnalizowali, że likwidacja rowów melioracyjnych spowoduje podtopienia posesji. Tych sugestii nie wzięto pod uwagę.
- Przed remontem tu był rów, który odprowadzał z działek wody gruntowe, opadowe. Pan projektant stwierdził, że teraz odwodnienie jest zrobione w ulicy - opowiada Małgorzata Kozińska, mieszkanka ulicy Słowackiego.
Więc teoretycznie odwodnienie ulicy i chodnika powinno zbierać wodę. Powinno, ale nie zbiera.
- Zdaniem projektanta drogi mieszkańcy ulicy Słowackiego powinni ponieść jeszcze karę za to, że przez te wszystkie lata rów melioracyjny w ogóle tu był – dodaje pani Małgorzata.
I ponoszą karę, ale za to, że rowu nie ma. Intensywne deszcze spowodowały, że działki przy ulicy Słowackiego usytuowane niżej są zalane. Na posesji pani Małgorzaty wczoraj było niemal jezioro. Woda stoi jeszcze i dzisiaj. Pani Małgorzata ma też zalaną piwnicę i podtopiony dom. Studzienka umieszczona w chodniku – zawaliła się.
Jak tłumaczy MZDiK zapadnięta studzienka ma zostać naprawiona. Podczas spotkania prezydenta i radnych wykonawca remontu ulicy Słowackiego poinformował, że mieszkańcy na własny koszt muszą zrobić odwodnienie działek. Wówczas zostaną przyłączeni do kanalizacji.






























