Aktualności
Hucpa polityczna, cyrk, sesja bez sensu – to tylko niektóre i łagodne sformułowania, które padały dzisiaj z mównicy podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej. Jedni radni mieli żal do drugich o zwoływanie posiedzenia. Niektórzy zarzucali, ze taki sposób zachowania ośmiesza i radnych i radę. Ale wszyscy przyszli posłuchać o wstrząsających i bulwersujących wydarzeniach z udziałem prezydenta Radomia. Ujawnienie informacji zapowiedział były komendant Straży Miejskiej Kazimierz Czachor. Sesję zwołano na wniosek prawie całej opozycji.Miały być opisy wstrząsających i bulwersujących wydarzeń z udziałem prezydenta Radomia. Te wydarzenia miały zagrozić bezpieczeństwu miasta. A o wszystkim miał powiedzieć były komendant Straży Miejskiej Kazimierz Czachor. Ale nim radni posłuchali o sensacjach, głos zabrał ten, który komendanta zwolnił. Zdaniem prezydenta Andrzeja Kosztowniaka, wszelkie konflikty na linii pracownik-pracodawca powinny być rozwiązywane w sądach. Jeśli były jakieś nieprawidłowości to obowiązkiem funkcjonariusza publicznego jest zawiadomienie odpowiednich służb. Po wystąpieniu prezydenta na sali nie było spokojnie. Przewodniczący ogłosił przerwę, żeby spotkała się komisja bezpieczeństwa i porozmawiała z byłym komendantem Straży. Zamiast tego była kłótnia w gabinecie przewodniczącego. Spierali się rządzący z PiS i opozycja. Momentami było nerwowo. Po kilkunastu minutach gabinet przewodniczącego opustoszał a opozycja zwołała konferencję. Po wznowieniu obrad głos zabrał Kazimierz Czachor. Te wstrząsające i bulwersujące wydarzenia, to jak się okazało m.in. udział samochodu Straży w radomskiej pielgrzymce na Jasną Górę, udział przedstawicieli Straży w pogrzebach osób publicznych i członków ich rodzin, czy też sprawa działania dyżurki strażniczej w urzędzie miejskim. Komendant mówił także o umarzaniu mandatów. Jak się okazało w wyniku kontroli przeprowadzonej przez NIK w czasie sprawowania funkcji komendanta przez Kazimierza Czachora umorzono 3 mandaty. Do pozostałych zarzutów Czachora odniósł się sekretarz miasta Rafał Czajkowski. Ostatnim punktem obrad była dyskusja radnych. Głos zabrało także dwoje radomian. W związku z wyczerpaniem porządku obrad, po kilkugodzinnym posiedzeniu nadzwyczajna Rada Miejska zakończyła się.






























